3 lut 2015

Doog The Stick: Uncle Chuck i Chuckit Ultra Tug czyli zakupy w psiabuda.com.pl


Kiedy mieszkała u nas tylko Layla, nie kupowałam zabawek praktycznie wcale. Głównie dlatego, że ona się nimi nie bawi i do szczęścia potrzebne jej było kilka pluszaków, które nosiła, memlała i które "żyły" spokojnie przez 3 lata. Ale z końcem czerwca pojawił się Luke, który jest fanem każdej zabawki i niestety pluszaki obecnie straciły uszy, albo ogonki albo wnętrzności. Z nim można się bawić kawałkiem polaru, piłkami wszelkiej maści, winylową świnią i wszystkim co mnie lub jemu wpadnie do głowy. Nie zliczę więc ile mamy obecnie zabawek - część niestety była z nami krótko bo borderkowe zęby są niszczycielskie. 

Na spacer przeważnie biorę piłki ażurowe - można je schować nawet do małej torebki, nie brudzą się zbyt bardzo z racji swojej budowy, można się nimi szarpać i daleko rzucać. 

Tyle, że...

30 sty 2015

Gammolen





Każdy z naszych psów ma inną sierść:
Pako zawsze gubił jej bardzo dużo,  a dodatkowo po kastracji stała się matowa i odstaje na bokach.
Nela na lato jest golona, ale i jej sierść i skóra są w złej kondycji, dodatkowo w niektórych miejscach - na brzuchu i klatce piersiowej ma gołe placki. 
Luke dopiero niedawno zmienił sierść na "dorosłą", z racji czego jest ona miękka i błyszcząca ale trochę się z niego sypie, poza tym dla niego każdy składnik prozdrowotny się przyda, bo przechodzi przez kurację antybiotykową i ma różne nieprzyjemne dolegliwości.
Layla ma nadal bardzo ładną sierść choć po sterylce trochę mniej się błyszczy. Z nią nigdy nie było problemu z wypadającą sierścią - gubi jej tyle co nic chociaż to pewnie z racji swojej wielkości. 

Razem z Martą,

Instadruk - wydrukowane wspomnienia




Od ponad roku jesteśmy na instagramie. Piszę "my" bo moich zdjęć jest tam niewiele - większość stanowią te psie :) Dla mnie te zdjęcia to uchwycona chwila, do której później wracam z uśmiechem. Szczególnym sentymentem darzę zdjęcia małego Luczka, gdyż mam ich nie wiele :( Luke jako 4 miesięczny szczylek dorwał kartę pamięci i jednym ugryzieniem zniszczył wszystkie zdjęcia jakie dotychczas miał (aktualizacja: znalazłam je na dysku zewnętrzym! :) )

Kiedy w internecie natknęłam się na instadruk.pl